Niewyjaśnione zjawiska

Strona Główna
ZDJĘCIA UFO
KRĘGI
ZIEMIA
ROZMAITOŚCI
EKSPERYMENT FILADELFIA !
Niewyjaśnione zjawiska

<<<<<<<<<<<.METEORYT TUNGUSKI.>>>>>>>>>>>




W pogodny poranek 30 czerwca 1908 r. nad środkową Syberią w rejonie rzeki Podkamienna Tunguska o godz. 7.17 czasu lokalnego pojawił się jaskrawo świecący, szybko poruszający się obiekt. Według naocznych świadków, leciał on z południowego wschodu na północny zachód, ciągnąc za sobą kolorowy, świecący warkocz. Po kilku sekundach całą okolicę zalał oślepiający błysk. Nad miejscem katastrofy uniósł się wysoki na 20 km słup ognia, który po chwili przekształcił się w olbrzymią, podobną do atomowego grzyba chmurę.

Huk eksplozji słychać było w promieniu ponad 1000 km. Wywołana wybuchem fala uderzeniowa uderzyła w tajgę, przewracając drzewa na obszarze ponad 2000 km kw. Znacznie większą powierzchnię objęły pożary. Żar eksplozji był tak intensywny, że świadek znajdujący się w odległości 70 km od jej centrum zdjął koszulę z obawy, by się nie zapaliła. W znajdującej się 60 km od miejsca wybuchu wsi Wanawra osoba siedząca na ławce został odrzucona o kilka

metrów. 22 kilometry dalej namiot Ewenków - nomadycznych pasterzy reniferów - został wyrzucony w powietrze wraz z ludźmi, a powietrze momentalnie zrobiło się tak gorące, że las zaczął płonąć.Wywołany kataklizmem wstrząs został odczuty w promieniu setek kilometrów. Barometry na całym świecie dwukrotnie wykazały wzrost ciśnienia, wywołany przejściem fali uderzeniowej. Jak w późniejszych czasach ustalono, siła eksplozji odpowiadała wybuchowi bomby wodorowej o mocy ok. 15 megaton TNT. Zabitych zostało tysiące reniferów należących do zamieszkałych na obszarze niezwykłego zjawiska plemion. Ofiar wśród ludzi - z wyjątkiem kilku przypadków oparzeń - nie było.

Jasno jak w dzień

Niezwykłe zjawiska na tym się nie skończyły. W Europie przez kilka następnych dni obserwowano świecenie nocnego nieba. Światło to było tak intensywne, że np. w Paryżu można było o północy czytać drobny druk, nie zapalając lampy.

W niespokojnych czasach po rewolucji 1905 - 1907 i przed wybuchem I wojny światowej nikt nie miał głowy do zbadania przyczyn tajemniczej eksplozji. Dopiero 18 lat później w rejon Podkamiennej Tunguskiej ruszyła ekspedycja, którą kierował członek Akademii Nauk ZSRR, prof. Leonid Kulik. Członkowie wyprawy byli zdumieni skalą zniszczeń, jednak - wbrew swoim oczekiwaniom - nie znaleźli krateru, jaki powinien powstać po wybuchu o tak olbrzymiej sile."Meteoryt Tunguski" był chyba najbardziej tajemniczym ze wszystkich zjawisk przyrodniczych XX w. Na temat tego, co było przyczyną katastrofy, jaka 30 VI 1908 wydarzyła się na Syberii, powstało wiele rozmaitych, często wyjątkowo nieprawdopodobnych, hipotez. Do najbardziej niezwykłych należały hipotezy o zderzeniu ziemi z przybyłym z odległych rejonów kosmosu kawałkiem antymaterii lub z mikroskopijnych rozmiarów czarną dziurą. Nie brakowało też takich, którzy twierdzili, że nad Syberią eksplodował napędzany zapewne energią jądrową

(lub nawet anihilacyjną) statek kosmitów.Przyczyna katastrofy w tunguskiej tajdze była stosunkowo banalna. Według powszechnie przyjętej hipotezy, 30 VI 1908 r. w atmosferę ziemską wtargnął duży meteor lub niewielka kometa. Średnica obiektu wynosiła zapewne 50 - 100 m, a prędkość ok. 15 km/s. Opór powietrza sprawił, że przybyły z kosmosu obiekt na wysokości 25 km zaczął rozpadać się na kawałki, a na wysokości ok. 10 km nad ziemią eksplodował. Powstały w wyniku eksplozji pył rozprzestrzenił się w górnych warstwach atmosfery, a obserwowane po katastrofie "białe noce" były wynikiem odbijania światła słonecznego przez jego cząstki.



<<<<<<<<<<<<.Wymiary - 2 teorie.>>>>>>>>>>>



Wiele osób sądzi, że istnieje wiele wymiarów, a my żyjemy w jednym z nich.Weźmy przykład duchów. Mogą to być istoty, które żyją w innym wymiarze jednak mogą częściowo ingerować w nasz wymiar. Znaczy to, że istnieją co najmniej dwa wymiary: duszy i materialny. Można jeszcze inaczej zinterpretować tą teorię. Otóż może jest nieskończona ilość wymiarów, tylko niektóre z nich są przeszłością, a niektóre przyszłością. Podam dowody na prawdziwość obu tych teorii.
Dowodem na prawdziwość teorii pierwszej może być OBE (śmierć kliniczna). Otóż jest już prawie udowodnione, to że możemy opuszczać swoje ciało i podróżować w wymiarze astralnym. OBE występuje w wielu przypadkach (szczególnie podczas operacji).

Dowodem na teorię drugą może być przypadek pewnego Amerykanina. (*więcej o tego typu przypadkach znajdziecie się na stronie głównej*) .Otóż pewnego dnia ok. 1950r. w Nowym Jorku na ulicy zauważono mężczyznę ubranego w żakiet i kraciaste spodnie z getrami zapinanymi na guziki. Ludzie na ulicy myśleli, że to aktor, który idzie do teatru, jednak jego zachowanie na to nie wskazywało. Był zdenerwowany, ciągle się oglądał i biegł. Kiedy chciał przejść na drugą stronę ulicy przejechała go taksówka. Policja długo próbowała określić tożsamość mężczyzny. W końcu okazało się, że jest to Rudolph Fentz. Mieszkał razem z żoną na Florydzie i po kłótni z nią postanowił opuścić dom i zamieszkać w Nowym Jorku. Jego żona zgłosiła jego zaginięcie nie w 1950r., ale w 1876! Kiedy policja go przeszukiwała miał przy sobie banknoty, które dawno wyszły z użycia!!! Do tej pory nie udało się racjonalnie wytłumaczyć tego przypadku.

Czy więc obydwie teorie są prawdziwe? Czy istnieje wymiar materialny i duchowy (astralny) i równocześnie istnieją wymiary w przyszłości i przeszłości? To pytanie zostawiam wam.



====



>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>STREFA''''''''51>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>


Strefa 51 to tajna baza wojskowa w stanie Nevada w USA, której nie ma na żadnej oficjalnej mapie. Położona ok. 150 km na północ od Las Vegas. W jej skład wchodzą liczne budynki, bunkry, sieć dróg i prawie 10 km pas startowy. Strefa 51 ma kształt prostokąta o wymiarach 10 na 16 km. Wokół całej bazy rozstawione są liczne znaki ostrzegające, że wstęp na jej teren jest wzbroniony, a wejście grozi śmiercią. Baza ta jest najbardziej strzeżonym miejscem w Stanach Zjednoczonych, tak i na lądzie jak i w przestrzeni powietrznej nad bazą. W samym środku kompleksu znajduje się jezioro Groom Lake o powierzchni ok. 10000 kilometrów kwadratowych.
Do jeziora prowadzi autostrada 375, która została mianowana 'Autostradą Pozaziemską'Według oficjalnych informacji ujawnionych przez rząd USA baza istnieje od 1957 i funkcjonowała jako poligon doświadczalny dla Central Intelligence Agency (CIA). Właśnie tutaj rząd i CIA testowały szpiegowskie samoloty typu U2, a także F117A Stealth. Czy to cała prawda ? Do dzisiaj pojawiają się różne pogłoski o obserwowanych nad bazą, zwykle nocą dziwnych światłach, czarnych trójkątach przemierzających niebo z ogromną szybkością, którym towarzyszy ogromny huk...Coraz więcej ludzi zaczęło się interesować tajemniczą bazą, zastanawiano się co tak naprawdę dzieje się w Strefie 51. Bardzo często mówiono o tajemniczych latających spodkach pojawiających się nad bazą...Niestety, ale relacje świadków były wyszydzane przez władze, które zaprzeczały, jakoby takie zdarzenia miały kiedykolwiek miejsce. Rząd znalazł się jednak w niezręcznej sytuacji, kiedy jeden z pracowników bazy potwierdził fakty pojawiania się

UFO nad Strefą 51, a także poinformował, że Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych korzystały z technicznych osiągnięć kosmitów.Robert 'Bob' Lazar, naukowiec, który pracował w bazie przez 5 miesięcy od grudnia 1988 r., wystąpił z tymi rewelacjami w telewizji w maju 1989 roku. Ujawnił, że rząd amerykański przeprowadzał badania na dziewięciu pozaziemskich pojazdach kosmicznych i starał się wykorzystać obcą myśl techniczną. Lazar wystąpił pod pseudonimem 'Dennis', filmowano go w cieniu, a jego głos został zniekształcony. Wszystkie te środki bezpieczeństwa podjęto z powodu pogróżek, jakie otrzymywali on i jego żona. Te zabiegi nie na wiele się jednak zdały. Po wywiadzie nie tylko wzrosła ilość pogróżek, ale ktoś ostrzelał samochód Lazara.Aby zapobiec kolejnym wypadkom, w listopadzie Lazar ujawnił się. Tym razem opisał ściśle tajny ośrodek S4, znajdujący się nad jeziorem Papoose na terenie Strefy 51, w którym składowano pozaziemskie pojazdy. Opowiedział też, w jaki sposób został zatrudniony w zespole 22 inżynierów, którzy mięli za zadanie rozpracować sposób działania systemu napędowego statków. Lazar potrafi dokładnie opisać ich wygląd, urządzenia sterujące, układ napędowy jak i sposób poruszania się tych pojazdów.

Jego słowa potwierdzone zostały dużą ilością dokumentów wykradzionych z bazy. Zawierały zdjęcia, schematy UFO jak i zdjęcia z sekcji zwłok obcych istot. Wersję Lazara potwierdziło liczne grono innych osób powiązanych ze Strefą 51. Lazar twierdził, że S4 było podziemnym kompleksem, który zajmował całe pasmo górskie. Na początku myślał, że styka się z wysoce zaawansowaną technologią ludzką, ale kiedy znalazł się wewnątrz jednego z pojazdów przekonał się, że jego kształt i wymiary nie wydawały się być stworzone przez człowieka. 'Nie było śladu jakichkolwiek złączeń czy spawów, nie było widać żadnych śrub ani nitów', mówił Lazar, 'wszystko miało miękki i okrągły brzeg, jakby było zrobione z wosku, na chwilę podgrzane, a potem ostudzone.'Były tam iluminaiory, łuki i malutkie krzesła wystające niewiele więcej niż 30 cm nad podłogę. Sam mechanizm napędowy był wielkości piłki baseballowej i promieniował polem antygrawitacyjnym przez pustą kolumnę, która przebiegała pionowo przez środek statku. Paliwem tego napędu jest pierwiastek o liczbie atomowej 115, do tej pory nie odkryty.Dokumentacja ta zawierała ponadto zdumiewającą ilość informacji na temat UFO, wśród których znajdowały się zdjęcia sekcji zwłok małych, szarych istot o dużych głowach. Według dokumentów pochodzili oni z systemu gwiezdnego Zeta Reticuli. Lazar napotkał też wzmianki o wypadku z 1979 roku, kiedy to obcy zabili naukowców i funkcjonariuszy ochrony na terenie bazy. Wszystko to sprawiło, że Lazar nie miał już wątpliwości, że pracował nad 'pozaziemskimi statkami, wytworzonymi przez pozaziemską inteligencję z pozaziemskich materiałów.'Lazar nie twierdzi kategorycznie, że na terenie S4 widział przybyszów z kosmosu. Niemniej jednak, to co widział było dziwne. Przechodząc przez pokój, zauważył kątem oka dwóch mężczyzn ubranych w białe laboratoryjne fartuchy 'spoglądających w dół i rozmawiających z czymś małym z długimi rękami. Tylko mi mignęli. Naprawdę nie mam pojęcia, co to mogło być.

'Według niepotwierdzonych danych właśnie do tej bazy zostały przywiezione szczątki obcych jak i same obce istoty z katastrofy w Roswell. Przypuszcza się, że doszło tutaj do zawarcia traktatu USA - obcy. Na mocy którego istoty pozaziemskie w zamian za swą technologię mogą przeprowadzać eksperymenty na ludziach i zwierzętach (okaleczenia bydła, wzięcia ludzi na pokład UFO).W Strefie 51 realizowane są liczne projekty np. Redlight, który ma na celu przechwytywanie i oblatywanie obcych pojazdów. Jest także inny tajny projekt Snowbird - zasłona dla Redlight. W ramach tego projektu został skonstruowany latający dysk. Pojazd zbudowany w oparciu o ziemskie technologie zostało oficjalnie ujawniony, a informacje o nim przekazano w ręce 'prasy'. W ten sposób łatwo tłumaczono pochodzenie dziwnych świateł obserwowanych nad bazą.Co naprawdę dzieje się w Strefie 51? Dlaczego ukrywa się przed nami prawdę o wydarzeniach tak istotnych jak kontant z pozaziemską cywilizacją? Kiedy rząd Stanów Zjednoczonych odkryje przed opinią publiczną dane na temat Strefy 51 czy katastrofy w Roswell? Czy kiedykolwiek dowiemy się prawdy?